A… B… C… - treść noweli
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
- Ha?

Potem podniósłszy się nieco, oba ramiona w całej ich długości w górę wyprężył i głośno, przeciągle poziewajac dopóty usta szeroko otwierał, dopóki mu ich nie zamknął prawdziwy grad pocałunków. Śmiejąc się głośno i prędko, mocno całując brata w usta, policzki, czoło, Joanna wołała:

- Mam już, Mieczku, mam! mam, czego chciałam! Znalazłam!

Przy tym drobnymi stopy uderzała o podłogę i z całej siły obejmowała jego szyję i głowę.

Leniwie, obojętnie, ale bardzo łagodnie uwolnił się z jej objęcia i przewlekłym, nosowym trochę głosem zapytał:

- No, cóż tam takiego? Czysta wariatka z ciebie! Co znalazłaś? Pieniądze czy co?

Poważniejąc nagle, odpowiedziała:

- Zajęcie.

Kancelista wyprostował się całkiem, zdjął okulary, wytarł je chustką, włożył na powrót i zza ciemnych szkieł swymi zaczerwienionymi, mrugającymi oczami patrząc na siostrę, zapytał:

- Jakie? A pieniądze czy z tego będą?

Joanna stała o parę kroków przed nim i opowiadała mu po raz pierwszy wszystkie troski swe i zmartwienia, którymi dotąd daremnie zasmucać go nie chciała. Niedawno powzięła już była zamiar wyjechania gdziekolwiek na początkową nauczycielkę, bonę, zarządzającą wiejskim jakim domem... gdziekolwiek i na cokolwiek, byleby już raz coś z sobą zrobić, coś rozpocząć... Ale wahała się. Sama nie wiedziała dobrze, do czego zdatną być może, bo uczyła się tylko w domu, niewiele... To, co umie, umie dobrze, sam ojciec przecież ją uczył... ale niewiele... Przy tym tak jej było żal rozstawać się z bratem! Dwoje ich tylko na świecie, a on często niezdrowym bywa i jej starań potrzebuje...

Tu w szarych, przezroczystych oczach opowiadającej zakręciły się łzy, lecz wnet zniknęły. Dziś spotkało ją wielkie szczęście. Rożnowska, właścicielka magla, kobieta dostatnia i położenie jej znająca, zapytała ją, czyby nie chciała uczyć jej wnuczki, dwie niewielkie dziewczynki, bardzo mądrej nauczycielki jeszcze nie potrzebujące. Naturalnie, propozycję tę z wdzięcznością przyjęła. Małe Rożnowskie przychodzić do niej będą na lekcje, bo tam, przy turkocie i zawierusze magla, uczyć się niesposób. Ale to tylko początek. Rożnowska przyrzekła, ze zarekomenduje ją jakiejś swojej znajomej, która na tej samej ulicy dwa domy ma i chłopca, którego do szkoły chce przygotować. Chłopiec ten przyjaźni się z wnuczkami Rożnowskiej i razem z nimi na lekcje przychodzić będzie. Ale i to tylko początek. Byle zacząć! Ten duży Kostuś, na przykład, syn tego ślusarza, który wiecznie w szynku siedzi i pije, a którego matka zabija się praniem bielizny! Dwanaście ma już lat, a jeszcze czytać nie umie i często za ojcem do szynku wsuwać się zaczyna. .Matka nad tym chłopcem ręce łamie i gdyby go ktokolwiek uczyć chciał i od złego odprowadzać, choć uboga, wynagrodziłaby to wedle możności... Jest jeszcze w perspektywie dziewczynka tego mularza, który w tym roku piec naprawiał i córkę z sobą czasem przyprowadzał, i malutka Mańka, córeczka stróża, której też już wkrótce pora będzie uczyć się czegokolwiek. Dzieci te zna już ona dobrze. Dużego Kostusia nieraz do kuchenki swej przyprowadzała i rozczochraną jego głowę zanurzała w wodzie i szorowała mydłem, po prostu piorąc tego chłopca, tak jak jego matka prała bieliznę. Ten śmieszny Kostuś, taki duży, barczysty, z wielką głową, chodzi zawsze zgarbiony, a stąpa tak ciężko, aż drży podłoga; łobuz też z niego, ulicznik, wódkę już lubi, a jednakże did niej łagodny jak baranek, daje się myć, czesać, napominać i bardzo często, nie wiedzieć skąd, kwiatek jakiś dostaje i jej przynosi. Pewną jest, że można będzie chłopca tego od ulicy i szynku wyratować; co się zaś tyczy tej malutkiej Mańki, to od dawna już przepadają obie za sobą...

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 - 


  Dowiedz się więcej
1  A…B…C… - streszczenie
2  Rola historii w noweli
3  Czas i miejsce akcji utworu



Komentarze
artykuł / utwór: A… B… C… - treść noweli







    Tagi: